Menu

tam gdzie kończy się droga

do poczytania codziennie i od święta, o rodzinnej codzienności, o gotowaniu, o książce, muzyce, filmie, jeżdżeniu samochodami, o podóżach dużych i małych...

kopciuszek

nordkapp77

Weekend. Co nam dla oczu proponuje weekendowa kultura? Na jednym jakiś blaszany drwal z miasta. Na innym jakiś teleporter, którego - wg opisów z metra - gania jakiś zły Roland z kolegami. Na kolejnym kolejny superHero z mieczem większym niż on sam. No masakra. Aż strach nawet włączyć jakieś tv kultura czy coś w ten deseń, by stamtąd nie zaatakował jakiś następny Kordian Wallenrod wg dzieła Juliadama Słowackiewicza. O matko, no dramat jakiś.

kw Na szczęście w kinach pojawiła się obiecująca najnowsza wersja "Kopciuszka". Obiecująca z wielu względów. Po pierwsze sam "Kopciuszek" to niegłupia bajka i nawet ta antyczna wersja Disneya sprzed wieków nawet da się oglądać. Choć z drugiej strony dlaczego "nawet", skoro stara Alicja przemierza ciekawszą krainę czarów niż ta młodsza? Kolejną obiecanką jest też reżyser, Kenneth Branagh, który miał okazję wykazać się przy niezliczonych adaptacjach dzieł W.SzeksBEERa czy to jako aktor czy reżyser. Choć też pokazywali to wieki temu to pamiętam, że takiego "Otello" czy innych oglądało się całkiem ok. A ponieważ obecny "Kopciuszek" zrobiony jest na tamtą modłę, też zapowiadało się ok.

Znalezione obrazy dla zapytania kenneth branagh   KennethBranagh.google.pl

czaszka ta tylko przeznaczenie to ma, bym wiedział co począć na scenie z rękoma

Miłym wstępem do filmu był brak TONY reklam na rzecz kilkunastominutowego "wstępu" do "Krainy Lodu 2". Ciężko się na razie coś więcej wypowiadać, ale to co zobaczyłem, było miłe dla oka, ucha i dość dobrze rokowało kolejnej odsłonie o siostrach, reniferze i jego panie wraz z bałwankiem. To dobrze. Oby ostatecznie nie wyszła im z tego jakaś padaka, bo będzie żal. Co zaś się tyczy "Kopciuszka", to przede wszystkim trochę to za długie. Taka długość +/- 1.5 h to akurat, a już prawie 2 h zaczyna dla przedszkolaka być męczące. Gdyby jeszcze Córka była molem tv to zniosłaby to pewnie lepiej, ale na szczęście nie jest i gdzieś w 2/3 filmu raz i drugi przeciągnęła

Znalezione obrazy dla zapytania kopciuszek 2015 kopciuszek.google.pl

się i kręciła na fotelu jak kot szukający swego miejsca do drzemki. Poza tym sposób pokazania świata i dbałość reżysera o szczegóły np. wystroju wnętrz itp. mogą być dla małej dziewczynki mocno przesadzone. Średnio fajne są też dłuuuugie wywody skąd Kopciuszek stał się Kopciuszkiem. W kreskówce powiedziane jest to w kilku zdaniach i już. Tu zaś karmieni jesteśmy odrażającą Macochą stanowczo w zbyt dużych ilościach. Tak to chwilami wyglądało, jakby to był film kostiumowy dla dorosłych. Ale z czasem oglądało się to coraz lepiej. Oczywiście najbardziej efektowne było wyczarowanie karety z końmi a potem ich przemiana z powrotem w dynię i myszki. No i nie mogło zabraknąć odrobiny wzruszeń, pięknego balu, dobrzy wygrali, a źli zostali z niczym i bajka skończyła się pozytywnie. Inaczej nie mogła, jeśli miała być wierna oryginałowi. Pozytywną ocenę dostała też w "co jest grane", ale żeby tak znowu padnijta na kolana, film nakręcił "kenet brana" to też wg mnie niespecjalnie. I nie jestem odosobniony w tej ocenie, bo Córce podobały się myszy czy sukienka, ale jak Żona spytała "jak tam film?", to usłyszała, że Kopciuszek miał ładne szklane pantofelki. I tyle. No właśnie. Można to obejrzeć, nie jest to czas stracony, ale jak nadadzą to za jakiś czas w tv, to zamiast zasiadać do przypomnienia sobie co i jak w tym filmie było, znajdziemy sobie jakieś inne zajęcie. I tyle.

 

© tam gdzie kończy się droga
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci